Czy reforma edukacji jest potrzebna?

Polska wymaga reformy – po trzech latach nauki młodzież musi brać korepetycje z angielskiego

W ostatnim czasie polski Rząd przyjął zmiany w kwestii edukacji, a powołani specjaliści zakończyli już przygotowanie szkolnej podstawy programowej. Było to zdecydowanie konieczne ze względu na to, że mamy do czynienia ze zmianą struktury szkół. Pomimo, że zmiany zawarte w reformie są już praktycznie przyklepane, wciąż słychać zażarte rozważania na temat zasadności wprowadzanych zmian. Osoby o sceptycznym podejściu regularnie pytają jakie są powody tak znacznej ingerencji w polskie szkolnictwo. Zatem przypomnijmy raz jeszcze.

czy reforma edukacji jest potrzebna w polskich szkolach

 

 Czemu należy wprowadzić tak znaczne zmiany? Głównie po to, ażeby naprawić wcześniejsze błędy, które w znacznym stopniu ograniczają możliwości rozwoju i dobrobytu polskich szkół. W obecnym układzie dzieci zbyt mało uczą się angielskiego, a zamiast tego wypełniają bezmyślne testy. Weźmy jako przykład chociażby liceum. Jestem przekonana, że jedną z najbardziej spektakularnych „wpadek” ostatnich lat – stała się podmiana podstawy programowej i profilowanie liceów na zbyt wczesnym etapie – był to krok w kierunku uwstecznienia młodego pokolenia.

Angielski korepetycje Ursynów

Obecnie głównym celem wydaje stawać możliwie jak najszybszy powrót do najwłaściwszego z właściwych, nauczania ogólnego i z tego właśnie powodu tak kluczową kwestią stało się szybkie przywrócenie czteroletnich liceów. Jeśli byśmy nie uczynili takiego kroku we właściwym momencie, polska młodzież stawałaby się z każdym rokiem gorzej wykształcona, co przekładałoby się na nieobliczalne straty gospodarcze, socjalne oraz społeczne

 

Jaki jest powód likwidacji gimnazjów?

Gimnazja miały jeden główny problem, który był na ustach wszystkich – uwsteczniały młodzież, zamiast ją rozwijać. Z założenia gimnazja miały za zadanie wyrównywanie szans, a w istocie stawało się dokładnie odwrotnie. Były szkoły lepsze i gorsze, a rodzice wykorzystywali najwymyślniejsze sztuczki i manipulacje, aby móc wysłać swoje dziecko co „lepszej” placówki – na porządku dziennym były chociażby tak dobrze znane i omawiane zmiany meldunku.


Zmiany w szkołach podstawowych

Celem tych zmian była chęć pochylenia się nad predyspozycjami sześciolatków. Z tego powodu został wyeliminowany obowiązek szkolny, a na jego miejsce została wprowadzona przeznaczona specjalnie dla nich podstawa programowa – począwszy od zerówki. Ważnym aspektem jest tu również chęć jak najszybszego odejścia od nieodpowiedzialnego uczenia przedmiotowego. Dzielenie edukacji na konkretne przedmioty, jest dla małych dzieci posunięciem szkodliwym i nieodpowiedzialnym. Powoli powracamy do systemu, w którym dzieci uczą się w sposób „spiralny” – zagadnienia ze szkoły podstawowej powtarzają w znacznie szerszym zakresie w liceum lub technikum.

Musimy być świadomi, iż powracając do 8-letnich podstawówek dzieciaki 7-letnie będą przebywały w jednym miejscu z 15-latkami. Jest rzeczą oczywistą, że każda transformacja przynosi plusy i minusy. Zalecam optymistyczne spojrzenie na tą kwestię – w setkach zespołów szkół poradzono sobie ze skutecznym oddzieleniem młodszych i starszych uczniów – jest to sprawa dobrej woli i pomysłowości dyrekcji.


Co będzie z zawodówkami?

Kolejnym polem do reformy okazały się szkoły zawodowe. Gdyby nie reforma, to w dalszym ciągu miałyby w pełni zasłużoną kiepską opinię. Uruchomienie placówek branżowych ma z jednej strony zmienić nieco stereotypy i negatywne postrzeganie , zaś przede wszystkim połączyć szkołę z pracodawcą, który będzie miał pewien wpływ na kierunki kształcenia przyszłej kadry pracowniczej. Pozwoli to wyeliminować sytuację, która często panowała do tej pory – osoby kończące szkołę uczyły się archaicznych rzeczy, które nie przydawały się na nowoczesnym rynku pracy.